Moje zapiski

Rozstania i powroty

Autor: enigma | Kategorie:
Tagi:
23. kwietnia 2016 14:34:00

Dawno nie pisałam. "Ukochany" stwierdził, że on zastąpi mi bloga. Tak, ale na góra 2 tygodnie. Po dwóch tygodniach znowu się zaczęło.

Dzisiaj nastąpiło apogeum. Byłam zdolna wziąć walizkę i zacząć się pakować. 

Od około tygodnia jestem na wojnie. Wszystko co zrobię, powiem, a nawet spojrzę- JEST ŹLE!

" Nie jedz tyle słodkiego , będziesz gruba", " do siebie możesz mieć pretensje, że masz nadwagę", " ja chcę mieć kobietę, którą się pochwalę i pokażę z nią, a nie ja się ślinię na widok innej", " to jest za pikantne, bo leży obok pikantnego" , " nie gadaj tyle"........

Serio? Od zawsze miałam problem z nadwagą- raz skakało w dół raz do góry. Teraz jestem na etapie, że do góry. Powinnam zbadać tę insulinę w końcu. 

Czuję się źle sama ze sobą, w dodatku "ukochany" przypomina mi o tym ciągle ( żebym jeszcze gorzej się czuła) . Mam dość!!! Na prawdę byłam gotowa wyprwadzić się.Wykrzyczałam mu, że na początku maja wyprowadzam się. 

Po wyjściu do pracy od razu do mnie dzwonił z jakimiś pierdołami, byle by udobruchać. 

Szczerze? Zastanawiałam się od dawna, dlaczego żadna inna nie wytrzymywała z nim długo, a jak wytrzymała to uciekała jak najdalej....

Pożądanie?

Autor: enigma | Kategorie:
Tagi:
11. stycznia 2016 17:59:00

Hmmmmmm.... bardzo dziwne uczucie - aż się sama przestraszyłam! Całkiem nie podobne do mnie.

Mój "ukochany" kupił pralkę i poprosił swojego przyjaciela ( tego co się rozwodzi i dzięki niemu mnie docenia )aby pomógł mu ją wnieść. Gdy wszedł i powiedział "Cześć" nasze spojrzenia przez chwilę zatrzymały się. Dawno tego nie miałam, żeby patrzeć komuś w głąb oczu i nie czułam się "przejrzana" . Zapomniałam najwidoczniej jak to jest, ponieważ aż poczułam dreszcze, gdy tak na mnie patrzył. Jest chyba nawet bardziej męski niż mój "ukochany". A może ja wcale nie kocham mojego "ukochanego"?

Zaraz jak wyszedł, w głowie miałam duuużoo myśli razem z Nim w roli głównej. Czy powinno mi być głupio? Chyba nie. 

Faceci mogą myśleć o koleżankach swoich partnerek, to dlaczego nie może być odwrotnie. 

Zastraszanie

Autor: enigma | Kategorie:
Tagi:
08. stycznia 2016 14:45:00

Wracając z pracy, grupka, czyli aż dwójka dzieciaków zastraszyło mnie, że...... rzucą we mnie śnieżką - no i nie rzucili - uff całe szczęście, bo boli mnie ucho i mój czas reakcji jest troszkę spowolniony.       A gdyby rzucili? To zapewne bym ulepiła kulkę i im oddała :-) Już sobie wyobrażam ich reakcję i reakcję starszych Pań, które komentują, że się nad dziećmi znęcam.

Wiem, że się nie da, ale.......

Autor: enigma | Kategorie:
Tagi:
07. stycznia 2016 22:16:00

Wiem, ze nie zbawię całego świata, ale ja tak bardzo chciałabym aby wszystko było jak należy. MOja empatia i zrozumienie nie zna granic. Współodczuwam dokładnie wszystko to co czują inni. Chciałabym tak dużo w tym kierunku zrobić, pokazać inne możliwości, inne rozwiązanie, ale niestety jestem hamowana. Wiem, że potrafię dotrzeć, dać do myślenia. Serce mi się kraja jak słyszę o tym, kto jakie ma życie w tak młodym wieku - brak startu, brak wszystkiego. 

Większość osób mówi, że jestem młoda i to tylko tak na początku mi się chce. Ale nikt nie zapytał dlaczego mi się chce! Dlaczego? Bo sama miałam podobne życie, ale mi się udało, dzięki mojej upartości i chęci zmiany. To co widziałam lub przeżyłam, nie powtózyło się w moim dorosłym życiu. Więc wiem jak to jest nie mieć nic i nie mieć możliwości. Młodzi ludzie potrzebują wskazówek.             A najbardziej docenianą przez nich osobą jest ktoś kto sam przeżył podobą historię. To tak samo jak w alkoholizmie czy narkomanii: najlepszym terapeutą jest osoba, która sama kiedyś była alkoholikiem lub narkomanem, anorektyczką itp. A dlaczego? Bo jest wiarygodna i doświadczona. Nie bazuje na wiedzy książkowej lub wyczytanego tekstu z wikipedii.

Wiem, że warto działać. I wiem, że świata nie zmienię, ale pozwolę co niektórym odnaleźć się w nim i lepiej funkcjonować. 

Nie-samotność

Autor: enigma | Kategorie:
Tagi:
06. stycznia 2016 20:25:00

Mój "ukochany" poważnie wziął do siebie moja samotność. Od 3 dni chce rozmawiać i zaznacza, że on jest od rozmów,  a nie jakiś blog. Dodatkowo wczoraj spotkał się ze swoim najlepszym kolegą, ktory zdradzał żonę i sie rozwodzi. Zawsze po spotkaniach z nim bardziej mnie kocha i docenia. Dzisiaj powiedział, że musi być lepszy dla mnie i bardziej mnie doceniać, gdyż takiej drugiej jak ja nie znajdzie.  Bardzo mi się ciepło na sercu zrobiło, tylko wiem, że  z tydzień taki będzie i spowrotem wroci do swoich zachowań. Z resztą jakoś nie mogę przekonac się do terazniejszego jego zachowania-jest to dla mnie zbyt sztuczne. A może znowu wybrzydzam?

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
28293031123
45678910
11121314151617
18192021222324
2526272829301

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

eksiazki | loskeppra | kasia-2 | orodin | koncert | Mailing